Teksty na każdy temat (Reklama: Meksyk wycieczki ,regały magazynowe )
Ponad horyzontem pojawiły się lśniące i drżące odblaski tęczy rozległe jak zorza polarna. Królowa westchnęła na ten widok z zadowoleniem. Dobrze! Dobrze! Ani trochę za późno! Wręcz przeciwnie! Barwy wypełniły całe niebo. Po chwili Elryk ujrzał wielkie, półprzeźroczyste skrzydła niosące smukłe ciała. Były to raczej motyle niż ćmy, wszystkie olbrzymich rozmiarów. Bez wahania stworzenia obniżyły lot, aż cała trójka, wraz z łodzią, przykryta została delikatnymi skrzydłami. Do łodzi! krzyknęła Królowa Sough. Szybko! Lecimy. Posłuchali pospiesznie i raz jeszcze łódź uniosła się w powietrze, tym razem na grzbietach olbrzymich ciem, które leciały przez chwilę równo, by potem zanurkować do przepaści. Patrzyłam, ale nic nie było stwierdziła Królowa tonem wyjaśnienia. Możemy zatem kontynuować. Ze zdumiewającą lekkością stworzenia zwodowały łódź i zaraz odleciały, wzbijając się pomiędzy ścianami kanionu i napełniając na chwilę mroczne miejsce odbłyskami tęczowego światła. Elryk potarł czoło. To zaprawdę jest Kraina Szaleństwa powiedział. I to najpewniej ja oszalałem.

(Reklama: Polska - Rumunia autokar )
