Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Oone pierwsza podeszła do drzwi białego domu. Po podwórzu spacerowały dwa grzebiące w ziemi kurczaki, piklujący dobytku stary pies wyszczerzył do nich kły wyglądając z beczki, która służyła mu za budę. Na daszku nad wejściem siedziała para krótkowłosych kotów myjących zapamiętale srebrzystą sierść. Oone zastukała i drzwi otwarły się niemal natychmiast, ukazując młodego, wysokiego i przystojnego mężczyznę z głową nakrytą starym zawojem. Odziany był w jasnobrązową luźną szatę z długimi rękawami. Wydawał się zadowolony z przybycia gości. Witam, witam powiedział. Jestem Chamong Borm, obecnie na wygnaniu. Czy przynosicie mi dobre wieści z Dworu? Obawiam się, że nie przynosimy żadnych wieści stwierdziła Oone. Jesteśmy podróżnymi i poszukujemy Perłowej Fortecy. To gdzieś blisko? W samym sercu, w samym środku tych gór. Wskazał ośnieżone szczyty. Zechcecie zasiąść ze mną do stołu? Zarówno imię młodzieńca, jak i jego zachowanie znów kazały Elrykowi zastanowić się, czemu to wszystko wydaje mu się tak znajome. Gotów był przysiąc, że słyszał już to imię, i to całkiem niedawno. W domu Chamong Borm zaparzył im jakieś zioła.

(Reklama: )
