Teksty na każdy temat (Reklama: prezent dla babci ,fotografia slubna )
Kto? spytał Elryk. Rzeka toczyła leniwe wody ku wielkiemu łukowi z alabastru obwiedzionego miękkimi liśćmi i krzakami. Święta Dziewczyna? Można ją uratować powiedziała Królowa. Ale tylko was dwoje ma szansę tego dokonać. Tak sądzę. Pomogłam jej tam pozostać, by oczekiwała pomocy. Ale to wszystko, co mogłam zrobić. Niestety, jak widzicie. Nikt z nas nie jest wszechmocny powiedział Elryk ze współczuciem. Nowy, jeszcze wolniejszy prąd, niósł łódź jakby z wahaniem w kierunku ostatniej bramy. Żadna ze mnie pomoc stwierdziła Królowa. Gdybym chociaż spróbowała spisków. To ci ludzie. Przyszli. Wciąż przychodzili. Zostawał tylko odwrót. Szkoda, że nie znam właściwych słów. Zrozumielibyście mnie, gdybym je znała. Ach, ciężko zaiste! Spoglądając w jej udręczone oczy Elryk zrozumiał, że nie z własnej woli pozostała w tym kraju. Miał wrażenie, że Królowa tęskni do ucieczki, a powstrzymuje ją tylko miłość do Świętej Dziewczyny.

(Reklama: Lubrykanty )
