Teksty na każdy temat (Reklama: futerały lg ,łazienki meble )

Elryku! To ostatnia brama! Już prawie jesteśmy! Trzymaj się, Książę Melniboné. Aż do teraz starczało ci odwagi i rozsądku. Będą ci jeszcze potrzebne! Bądź gotów! Elryk roześmiał się. Zaśmiewał się nad swoim losem, nad losem Świętej Dziewczyny, Anigha i Oone. Wybuchał radosnym śmiechem na myśl o czekającej nań na Smoczej Wyspie Cymoril, która nie wiedziała nawet, czyjej ukochany jeszcze żyje, czy jest nadal wolnym człowiekiem. Gdy Oone znów na niego krzyknęła, roześmiał się jej w twarz. Elryku! Zdradzasz nas! Przestał się śmiać na tyle, by powiedzieć spokojnie, niemal triumfalnym tonem: Tak, pani, jest jak mówisz. Zdradzam was. Nie słyszałaś? Moim przeznaczeniem jest zdrada! Nie zdradzisz mnie! Uderzyła go w twarz dłonią, pięścią. Kopnęła. Nie zdradzisz mnie i nie zdradzisz Świętej Dziewczyny! Poczuł ból, nie od uderzeń, ale rodzący się wprost w głowie. Krzyknął, potem się rozpłakał.

(Reklama: )