Teksty na każdy temat (Reklama: CV ,darmowa poczta )
Tutejsze stwory Chaosu wydają się dość prostackie. Mają mniej inteligencji niż te, które spotykałem. Owszem powiedziała Oone bez zdziwienia. To zupełnie możliwe. Ona może być... Łódź uniosła się nagle i przez chwilę Elryk gotów był sądzić, że to amator cynaderek wrócił, by wziąć odwet za szpetny podstęp, ale okazało się, że to tylko wielka fala dźwignęła stateczek. Woda podnosiła się coraz wyżej pomiędzy śliskimi, skalistymi klifami, a wysoko, na brzegach, pojawiły się rozmaite zniekształcone postacie. Były różnego wzrostu, Elrykowi przypominały zaś nieco żebraków z Nadsokor, bowiem tamci również zwykli odziewać się w szmaty, a samookaleczenia były dla nich zwyczajną praktyką. Podobnie brudni, nosili też ślady wszystkich możliwych chorób, ran i zaniedbania. Jęczeli, spoglądając chciwie na łódź i oblizując usta. Bardziej niż kiedykolwiek dotąd Elryk pożałował, że nie ma przy boku Zwiastuna Burzy. Runiczny miecz i kilka czarów wystarczyłyby do odstraszenia tego zbiegowiska. Mógł jednak polegać wyłącznie na ostrzu zabranym Czarownikowi, na przyjaźni Oone i na zwykłej znajomości fechtunku ich obojga.

(Reklama: )
